Sprawdź, czego nie wniesiesz na pokład samolotu?

Przed Tobą pierwszy lot samolotem. Wyobrażasz sobie jak to będzie, oderwać się od pasa startowego i poszybować hen wysoko… Jednak bardzo łatwo sprawić, że już przy odprawie zostaniesz sprowadzony na ziemię. Wystarczy, że wpakujesz do torby podręcznej coś, czego nie można zabrać na pokład.

Świat zwariował i co rusz słyszysz o zamachach terrorystycznych. Wydaje Ci się, że Ciebie to nie dotyczy? A jednak. Przepisy w Unii Europejskiej zabraniają wnoszenia na pokład samolotu większej ilości płynów. A wszystko przez to, że z odpowiednio przyrządzonego „koktajlu” można otrzymać mieszankę wybuchową. W tym miejscu warto sprecyzować, co to znaczy „płyn”. Może wydawać Ci się to śmieszne i oczywiste, ale po przeczytaniu listy zapewniam, że zmienisz zdanie. Oto ona: woda, napoje, zupy, a dalej wszystkie kosmetyki poza mydłem w kostce. I to nie jest żart. Toniki, kremy, balsamy, spraye, perfumy, tusze do rzęs, kosmetyki w puszkach pod ciśnieniem, a nawet pasta do zębów są uznane za płyny.

Jeżeli nie wyobrażasz sobie życia bez  wyżej wymienionych, warto wiedzieć, że nie wniesiesz nic, czego objętość przekracza 100 ml i co nie będzie zapakowane w przezroczystą buteleczkę. I tu pojawia się kolejny limit: wszystkie buteleczki trzeba spakować w plastikową, oczywiście przezroczystą, litrową torbę. Wniosek: możesz zabrać 10 buteleczek po 100 ml lub trochę więcej, ale mniejszych. Nie złość się, że to absurd, bo nie jesteś żadnym terrorystom. Prawo jest prawem. A buteleczki można kupić w drogerii. Jedynie płyny zakupione po odprawie, w sklepie bezcłowym lub na pokładzie, nie podlegają takim restrykcjom. W uprzywilejowanej sytuacji znajdują się matki z dziećmi, ponieważ ograniczenie nie obejmuje pokarmów dla dzieci, a także osoby chore, które zażywają na stałe leki. Służby Celne i obsługa mają prawo prosić o okazanie zaświadczenia lekarskiego, które potwierdzi ewentualną chorobę.

Skoro wykluczyliśmy już prawdopodobieństwo, że jesteś małym chemikiem-szaleńcem, to teraz zadbajmy o to, żeby nikt nie posądził Cię o chęć ataku zbrojnego. Na pewno wiesz, że nie wniesiesz na pokład broni palnej. Nie wniesiesz też nic, co ją przypomina. Jednym słowem: zabawki zostają w domu. Nie wkładaj do bagażu podręcznego żadnych noży, scyzoryków itp. Jeśli lubisz mieć przy sobie nożyczki (tak, na wszelki wypadek), sprawdź czy ich ostrza są zaokrąglone na końcach i nie mierzą więcej niż 6 cm. Maszynki i golarki również odpadają. Akcesoria w stylu korkociągu, czy szpikulca do lodu też są zabronione, nawet dla zawodowych barmanów. Jeśli lubisz zabawę w ninja, to sprawdź czy przypadkiem nie zapomniałeś wyjąc z torby gwiazdek do rzucania. Wszelkie ostre przedmioty, nawet pilniczek do paznokci, będą traktowane jako potencjalne zagrożenie.

Na koniec mała podpowiedź. Jeśli palisz tytoń w jakiejkolwiek formie – nie zabieraj ze sobą ulubionej zapalniczki, bo zostanie Ci ona odebrana, podobnie jak zwykłe zapałki.

Może i powiesz, że to wariactwo. A ja Ci powiem że to zwykła ostrożność. Wiem, że nie lubisz zakazów. Nikt ich nie lubi. A jednak każdy lubi się czuć bezpiecznie, więc pakując bagaż podręczny zadaj sobie proste pytanie: „czy gdybym zobaczył tą rzecz w czyimś bagażu, to nie pomyślałbym, że to jest podejrzane?”.

Inspiracja: http://www.angliapolska.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *