Szampon Wardi Shan – do włosów przetłuszczających

Mydlarnie Św. Franciszka odwiedzam niezbyt często – irytuje mnie wciskanie produktów miesiącajak na stacji benzynowej . Wolę stare sklepy zielarskie 🙂 Od kilku miesięcy używam za to kupionego w Mydlarni szamponu – syryjskiego,oczyszczającego Wardi Shan do włosów przetłuszczających , według receptury (info od sprzedawcy) znanego Syryjskiego lekarza Wardi. Nie słyszałam o nim nic wcześniej, w internecie też nie dokopałam się do żadnych informacji.

 4eec20164171b3dcbd07913758597044
Składniki szamponu to:
Olive-Laurel-Sodium Lauryl Ether Sulfate – Coco diethanolamide – Methyl & Propyl Paraben – Perfume – water. Zatem olej laurowy, oliwa, gliceryna.
Skład króciutki, więc fajnie. Niestety z parabenami. Trochę dziwne jak na recepturę lekarską.
Podobno warto zostawić go po umyciu na włosach na 3 min i dopiero spłukać. Tak też robię i zaczęłam myć włosy co 2 dni, co wcześniej wydawało mi się niemożliwe. Szampon pachnie ziołowo – nic specjalnego, ale nie jest nieprzyjemny. Pieni się dobrze, jak na szampon pretendujący do miana naturalnych -aż za dobrze 🙂
A jaki efekt? Nie wydaje mi się, żeby ten szampon miał szczególne właściwości odżywcze czy pielęgnacyjne. Po prostu skutecznie oczyszcza skórę i włosy.
Jest za to najbardziej wydajnym szamponem, jaki kiedykolwiek miałm 🙂 już nawet nie pamiętam, od kiedy go używam i zdążył mi się znudzić.
W skrócie:
Plusy:
+ przedłuża świeżość włosów
+ jest wydajny
+ dobrze oczyszczaMinusy:
– wysoka cena
– brak działania pielęgnacyjnego
– nie całkiem naturalny skład

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *